Paski na nos dla kolarzy – marketing czy realne narzędzie?

Coraz częściej można je zobaczyć w peletonie zawodowym i amatorskim. Na zdjęciach z wyścigów, w relacjach influencerów, na treningach. Mały plastikowy pasek przyklejony do nosa. Kilka dni temu opublikowałem post na ten temat w mediach społecznościowych. Wywołał sporą dyskusję – komentarze „za” i „przeciw”, osobiste doświadczenia, sporo emocji. Temat wyraźnie polaryzuje. Postanowiłem zebrać to wszystko w jedno miejsce i spojrzeć przez pryzmat fizjologii i badań naukowych. W teorii zadanie paska jest proste – unieść skrzydełka nosa i zmniejszyć opór przepływu powietrza w okolicy zastawki nosowej, czyli najwęższego miejsca w drogach oddechowych nosa. Producenci sugerują, że dzięki temu oddycha się łatwiej, organizm otrzymuje więcej tlenu, a wydolność sportowa może wzrosnąć. Brzmi obiecująco. Ale czy rzeczywiście tak jest?

Co obiecują producenci?

Przeglądając strony producentów można znaleźć bardzo konkretne deklaracje.
HiStrips: „Zapewnia do 40% więcej tlenu z każdym oddechem”.
Zone8: „Zwiększa przepływ powietrza przez nos o 40%”, „Zwiększa wydolność fizyczną”, „Przyspiesza regenerację”.
DailyEffect: „Oddychanie ustami zaburza pracę przepony i obniża efektywność wykorzystania tlenu nawet o 30%”.
Brzmi to bardzo przekonująco. Problem polega na tym, że w większości przypadków nie są podawane konkretne publikacje naukowe potwierdzające te liczby. Dlatego warto sprawdzić, co na ten temat mówi fizjologia.

Oddychanie nosem vs ustami podczas wysiłku

W spoczynku oddychamy głównie przez nos. Nos ogrzewa powietrze, filtruje je i nawilża. Jednak wraz ze wzrostem intensywności wysiłku sytuacja się zmienia – nos stawia większy opór przepływu powietrza niż jama ustna, dlatego przy wyższej wentylacji organizm naturalnie zaczyna korzystać z obu dróg oddechowych.
Przy intensywności około 80-90% VO₂max szacuje się, że udział oddychania przez nos jest stosunkowo niewielki – usta odpowiadają za około 80-95% całkowitej wentylacji, nos za 5-20%. Warto zaznaczyć, że szacunki te różnią się w literaturze w zależności od intensywności wysiłku i metodologii pomiaru – ale kierunek jest jednoznaczny: im intensywniejszy wysiłek, tym większą rolę przejmuje oddychanie ustami.
To ważna informacja w kontekście marketingowych deklaracji o zwiększaniu przepływu powietrza przez nos.

Matematyka marketingu

Jeśli przy intensywności wyścigowej około 10% powietrza przechodzi przez nos, to zwiększenie przepływu w tej części o 40% oznacza około 4% zmiany całkowitej wentylacji. To bardzo mała różnica. Z punktu widzenia fizjologii wysiłku jest mało prawdopodobne, aby taka zmiana miała zauważalny wpływ na VO₂max, moc generowaną na rowerze czy wynik sportowy.

Znacznie lepiej działa model mocy w WKO5, który opiera się na krzywej mocy i szacuje mFTP (zbliżone do Critical Power).

Czy oddychanie ustami obniża wykorzystanie tlenu o 30%?

Jedna z ciekawszych deklaracji marketingowych mówi, że oddychanie ustami może obniżać efektywność wykorzystania tlenu nawet o 30%. Z punktu widzenia fizjologii jest to bardzo wątpliwe.
NOS / USTA → PŁUCA → KREW → MIĘŚNIE
Wymiana gazowa zachodzi w pęcherzykach płucnych, a nie w nosie czy ustach. Oznacza to, że jeśli całkowita wentylacja płuc jest taka sama, droga, którą powietrze dostaje się do organizmu, nie zmienia zdolności krwi do pobierania tlenu. Co więcej, przy intensywnym wysiłku większość sportowców spontanicznie oddycha głównie ustami – i mimo to osiąga maksymalny pobór tlenu. Gdyby oddychanie ustami rzeczywiście obniżało wykorzystanie tlenu o 30%, rekordy świata w sportach wytrzymałościowych byłyby praktycznie niemożliwe do osiągnięcia.

Co mówią badania naukowe?

Dinardi et al. (2021) Systematyczny przegląd i metaanaliza
Badanie wykazało, że u zdrowych sportowców paski na nos nie poprawiają VO₂max, tętna podczas wysiłku ani subiektywnego odczucia wysiłku (RPE). Autorzy podsumowują, że stosowanie pasków nie zwiększa wydolności fizycznej u zdrowych osób.
Adams & Peiffer (2017) – Jazda na czas 20 km – bez urządzenia, z paskiem Breathe Right, z dilatorem Turbine
Nie zaobserwowano różnic w czasie przejazdu, średniej mocy, ekonomii jazdy ani parametrach fizjologicznych. Nawet bardziej agresywne rozszerzenie nosa nie poprawiło wyniku sportowego – to jedno z najistotniejszych badań z perspektywy kolarstwa.
Overend et al. (2000) – Bieg na bieżni przy użyciu ochraniacza na zęby
Pasek poprawiał subiektywne odczucie drożności nosa i zmniejszał odczuwaną duszność. Nie miał jednak wpływu na czas testu, tętno ani prędkość biegu. Warto zaznaczyć, że badanie prowadzono w specyficznym warunku – z ochraniaczem na zęby, który sam w sobie ogranicza oddychanie ustami. Wyniki trudno bezpośrednio przenosić na standardowe warunki sportowe.
Overend et al. (2000) – Bieg na bieżni przy użyciu ochraniacza na zęby
Pasek poprawiał subiektywne odczucie drożności nosa i zmniejszał odczuwaną duszność. Nie miał jednak wpływu na czas testu, tętno ani prędkość biegu. Warto zaznaczyć, że badanie prowadzono w specyficznym warunku – z ochraniaczem na zęby, który sam w sobie ogranicza oddychanie ustami. Wyniki trudno bezpośrednio przenosić na standardowe warunki sportowe.
Valsamidis et al. (2024) – 23 sportowców z niedrożnością zastawki nosowej, 15 bez problemów z drożnością
Zastosowanie wewnętrznego dilatora nosa poprawiło parametry aerobowe i czas do wyczerpania wyłącznie u sportowców z niedrożnością nosa. U zdrowych zawodników nie zaobserwowano poprawy wydolności. To kluczowe badanie dla zrozumienia, komu paski naprawdę mogą pomóc.

Moje doświadczenia

Z punktu widzenia zawodnika paski mają jedną dużą zaletę – są stosunkowo tanie. Nawet jeśli nie pomogą, to raczej nie zaszkodzą. Samego plastra praktycznie się nie czuje na nosie. Nie przeszkadza w czasie jazdy, nie ogranicza ruchu.

Mam wrażenie, że największą różnicę w komforcie oddychania czuć podczas spokojnej jazdy, gdy można oddychać głównie przez nos. Tylko pojawia się pytanie – czy przy takiej intensywności naprawdę potrzebujemy dodatkowego wsparcia?

W moim przypadku mam skrzywioną przegrodę nosową. I tu warto połączyć kropki: to dokładnie profil zawodnika, u którego badanie Valsamidisa (2024) wykazało realny efekt poprawy wydolności. Moje subiektywne odczucie lepszego komfortu oddychania może więc mieć konkretne fizjologiczne uzasadnienie – nawet jeśli u zdrowego kolarza ten sam pasek nie zrobi żadnej różnicy.

WattUp - trener kolarstwa - paski na nos

A może chodzi o coś innego?

Możliwe, że w wielu przypadkach kluczem jest po prostu subiektywne odczucie. Lepsze samopoczucie, poczucie kontroli czy dodatkowej przewagi mogą być kolejną cegiełką budującą pewność siebie sportowca. Efekt placebo w sporcie jest realny i dobrze udokumentowany – to nie jest deprecjonowanie zawodnika, to fizjologia psychologiczna. Sportowcy od zawsze lubili rytuały: ulubiony posiłek przed startem, specjalna maść regenerująca, suplement, który „zawsze działa”. Coś, co w badaniach nie wykazuje skuteczności, może od lat działać na konkretną osobę. I niekoniecznie jest to irracjonalne.

Komentarze z mediów społecznościowych - głos społeczności

Kilka osób ze skrzywioną przegrodą nosową lub innymi problemami z drożnością nosa twierdziło, że paski i dilatory bardzo wyraźnie poprawiają ich komfort oddychania – zarówno podczas wysiłku, jak i w nocy. Część komentujących podchodziła sceptycznie i kwestionowała sens stosowania pasków u zdrowych kolarzy – co pokrywa się z tym, co pokazują badania. Pojawiły się też głosy pośrednie: „nie czuję poprawy wydolności, ale komfort jest lepszy i to mi wystarczy”. Ten podział jest zrozumiały w świetle fizjologii. Badania konsekwentnie pokazują, że u zdrowych sportowców paski nie poprawiają wyników – ale u osób z anatomicznymi problemami z drożnością nosa efekt może być realny i odczuwalny. Komentarze ze społeczności potwierdzają to, co widać w danych.
Reakcje na post – temat wyraźnie polaryzuje

Wnioski

  • Jeśli jesteś zdrowym kolarzem i liczysz na poprawę mocy lub VO₂max – obecne badania nie pokazują takiego efektu. Matematyka wentylacji jest tu bezlitosna: zwiększenie przepływu przez nos przy wysokiej intensywności to zbyt mała zmiana, żeby przełożyć się na wynik.
  • Jeśli jednak masz problemy z drożnością nosa – skrzywioną przegrodę, przerośnięte małżowiny, alergie – badania i doświadczenia zawodników wyraźnie sugerują, że warto spróbować. Nie jako suplementu wydolności, ale jako korekty realnej przeszkody anatomicznej.
  • A jeśli jesteś zdrowy, ale pasek poprawia Twój komfort i poczucie kontroli – efekt placebo w sporcie jest udokumentowany i legalny. Cena jest niska, ryzyko zerowe. Sportowcy od zawsze korzystali z rytuałów, które działają bardziej przez głowę niż przez fizjologię. Trudno argumentować przeciw – o ile nie mylisz komfortu z realną przewagą wydolnościową.
  • Tylko niekoniecznie taką, jaką obiecuje marketing.
Źródła

Adams CM, Peiffer JJ. Neither internal nor external nasal dilation improves cycling 20-km time trial performance. J Sci Med Sport. 2017 20(4):415-419.

Dinardi et al.. Does the external nasal dilator strip help in sports activity? A systematic review and meta-analysis. Eur Arch Otorhinolaryngol. 2021 278(5):1307-1320
O’Kroy JA. Oxygen uptake and ventilatory effects of an external nasal dilator during ergometry. Med Sci Sports Exerc. 2000 32(8):1491-5.
Valsamidis K, Printza A, Valsamidis N, Constantinidis J, Triaridis S. Improvement of the aerobic performance in endurance athletes presenting nasal valve compromise with the application of an internal nasal dilator. Am J Otolaryngol. 2024 45(1):104059.
Logo WattUp Trener kolarstwa
Trener kolarstwa Patrycjusz Urbanek
Trener kolarstwa dla amatorów online – razem zrealizujemy Twoje kolarskie cele!

Napisz do mnie

    Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdziecie Państwo w naszej Polityce prywatności.